2 przemyślenia na temat “Szczepienie porzeczki na pniu – jak i kiedy wykonać? Instrukcja krok po kroku

  1. Super artykuł, akurat zastanawiałem się nad tym szczepieniem! Też mam czasem wrażenie, że te tradycyjne krzewy owocowe rozpychają się za bardzo w ogrodzie. Zaciekawiło mnie, co napisałeś o porzeczce złotej jako podkładce – brzmi jak ideał, bo jest taka wytrzymała na mróz i słabszą glebę. Czy faktycznie nie ma absolutnie żadnych haczyków przy jej stosowaniu? Zastanawiam się, czy w ogóle istnieją jakieś inne podkładki, na które warto zwrócić uwagę, może do innych celów albo w innych warunkach? I czy ta odporność podkładki automatycznie „przechodzi” na zaszczepioną na niej odmianę, czy to po prostu daje jej tylko solidne podstawy?

    1. Cześć! Super, że artykuł okazał się przydatny i akurat trafił w Twoje ogrodnicze rozterki! Doskonale Cię rozumiem z tym rozpychaniem się krzewów – sama to przerabiam co sezon. Cieszę się, że temat porzeczki złotej jako podkładki tak bardzo Cię zainteresował, bo to naprawdę strzał w dziesiątkę!

      Co do Twoich pytań, postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości. Czy faktycznie nie ma absolutnie żadnych haczyków? Wiesz, w ogrodnictwie, jak to w życiu – ideałów chyba nie ma, ale porzeczka złota jest naprawdę blisko! Jej główna „wada”, jeśli tak to nazwiemy, to to, że sama z siebie nie daje owoców odmiany szlachetnej. Czyli jeśli korona szczepionej porzeczki ulegnie uszkodzeniu i wyrastają pędy poniżej miejsca szczepienia (z podkładki), to będą to pędy porzeczki złotej, a nie te, na których nam zależy. Musisz wtedy zaszczepić roślinę od nowa. Poza tym, z uwagi na to, że roślina ma wysoko środek ciężkości (korona jest na pniu), jest bardziej podatna na wyłamanie przez wiatr, więc solidne palikowanie to absolutna podstawa. Ale to raczej kwestia odpowiedniej pielęgnacji niż wada samej podkładki.

      Jeśli chodzi o inne podkładki, to dla porzeczek porzeczka złota jest zdecydowanie numerem jeden, właściwie nie ma dla niej konkurencji. Jej odporność na mróz, suszę i gorsze gleby sprawia, że jest po prostu niezastąpiona. Dla innych drzew i krzewów owocowych oczywiście znajdziemy mnóstwo różnych podkładek, każda dobrana do konkretnego celu – czy to do karłowacenia, czy do lepszego owocowania, ale w przypadku porzeczek postawiłabym właśnie na porzeczkę złotą.

      A co z tą odpornością? To świetne pytanie! Odporność podkładki – na mróz, suszę czy choroby glebowe – rzeczywiście daje roślinie solidne fundamenty. To jak z budynkiem: mocne fundamenty sprawiają, że całość jest stabilna i przetrwa trudniejsze warunki. Porzeczka złota zapewnia zatem zaszczepionej odmianie wytrzymały system korzeniowy, który świetnie pobiera wodę i składniki odżywcze, a także chroni przed przemarzaniem korzeni. Natomiast na choroby samej korony, czyli tej części, która rodzi owoce, odmiana szlachetna ma swoją własną, wrodzoną odporność. Czyli jeśli masz odmianę porzeczki wrażliwą na mączniaka, to nawet na superodpornej podkładce dalej będzie trzeba na nią uważać. Podkładka nie przekazuje tej odporności na liście czy owoce, ale stworzy silne i zdrowe podłoże dla korony.

      Mam nadzieję, że teraz wszystko jest już jasne! Trzymam kciuki za Twoje ogrodnicze eksperymenty ze szczepionymi porzeczkami – na pewno będziesz zadowolony z efektów!

      Pozdrawiam,
      Alicja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *