2 przemyślenia na temat “Jakie rośliny odstraszają mrówki? Poznaj skuteczne gatunki do ogrodu i na balkon

  1. Świetny artykuł! Bardzo dziękuję za te wszystkie porady, szczególnie te o naturalnych barierach. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, skoro piszesz o toksyczności wrotyczu dla zwierząt: czy ten poziom toksyczności jest na tyle wysoki, że już samo powąchanie lub delikatne podgryzienie rośliny przez psa mogłoby być groźne, czy raczej chodzi o spożycie większej ilości? Mam małego psiaka, który czasem lubi sobie podgryźć jakieś listki i teraz się trochę martwię. Super, że jest tyle naturalnych alternatyw! 🌱

    1. Cześć! Bardzo, bardzo dziękuję za tak miłe słowa i za to, że artykuł okazał się pomocny! Strasznie się cieszę, że spodobały Ci się porady, zwłaszcza te o naturalnych barierach. 🌱

      Rozumiem Twój niepokój co do wrotyczu i psa – to bardzo ważne pytanie! Wiesz, wrotycz faktycznie zawiera te toksyczne związki (głównie tujon), o których wspominałam, i dlatego uznaje się go za umiarkowanie toksyczny. Z tego, co wiemy i co podkreśla się w kontekście bezpieczeństwa, największe ryzyko pojawia się, gdy zwierzę **spożyje** większą ilość rośliny. Samo powąchanie czy nawet lekkie podgryzienie listka, które nie prowadzi do zjedzenia większej części, zwykle nie jest aż tak groźne, jak regularne czy obfite spożycie.

      Jednak skoro Twój mały psiak ma w zwyczaju podgryzać listki, a wrotycz jest mimo wszystko toksyczny, to po prostu lepiej dmuchać na zimne. Tak jak pisałam w artykule, jeśli pupil ma tendencję do obgryzania zieleni, naprawdę polecam wybrać inne, bezpieczniejsze alternatywy. Na szczęście mamy całą masę innych, równie skutecznych roślin, które dla zwierzaków są całkowicie bezpieczne – chociażby lawenda, mięta czy nagietek. Możesz spokojnie postawić na nie i mieć pewność, że Twój maluch będzie bezpieczny, a mrówki i tak ominą Twój ogród szerokim łukiem.

      Mam nadzieję, że to trochę rozjaśnia sprawę i rozwiewa obawy! Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Alicja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *