2 przemyślenia na temat “Najbardziej plenne pomidory gruntowe: Lista TOP odmian!

  1. Świetny przegląd odmian! Super, że artykuł tak dokładnie opisuje, co wziąć pod uwagę przy wyborze. Ciekawi mnie jedna rzecz, bo widzę w tabeli odmianę „Miceno F1” i w FAQ jest o niej sporo dobrych słów – czy to faktycznie taki pewniak na trudniejsze warunki w gruncie, że poleciłbyś ją nawet początkującym? Czytałem gdzieś, że w uprawie pomidorów gruntowych równie ważne jest dobre okrywanie roślin w chłodne noce na początku sezonu. Myślisz, że to ma aż tak duży wpływ na późniejszą plenność, czy to raczej mit? Pytam, bo planuję w tym roku rekordowe zbiory! 😉

    1. Cześć! Super, że zajrzałeś do artykułu i że moje wskazówki okazały się przydatne. Bardzo mnie cieszy, że tak aktywnie planujesz swoje rekordowe zbiory! 😉

      Co do Miceno F1 – absolutnie tak, to prawdziwy pewniak! Właśnie dlatego tak go polecam, zwłaszcza początkującym. Ma naprawdę silny system korzeniowy i do tego jest bardzo zdrowy, więc świetnie radzi sobie nawet wtedy, gdy pogoda trochę płata figle. To taka odmiana, która wybacza drobne błędy i daje spokój ducha, wiedząc, że coś nam urośnie.

      A co z tym okrywaniem na chłodne noce? Myślę, że to wcale nie mit, a bardzo ważny element, który może mieć ogromny wpływ na późniejszą plenność, zwłaszcza na początku sezonu. Mimo że w artykule nie rozpisałam się o tym osobno, to musimy pamiętać, że pomidory to rośliny ciepłolubne. Każde wychłodzenie, szczególnie na etapie, kiedy dopiero się adaptują po wysadzeniu do gruntu, to dla nich spory stres. Taki szok termiczny spowalnia ich rozwój, osłabia, a to oczywiście przekłada się na mniejsze i późniejsze plony. Po prostu, im lepiej zadbamy o komfort cieplny na starcie, tym roślina szybciej ruszy z kopyta i wyprodukuje więcej kwiatów, a w konsekwencji – owoców. To jak z nami, gdy jesteśmy przeziębieni – nie mamy siły do pracy, prawda? 😉 Dlatego tak, dogadzanie im na początku naprawdę procentuje przez cały sezon.

      Trzymam kciuki za Twoje rekordowe zbiory! Daj znać, jak poszło!

      Pozdrawiam,
      Alicja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *