2 przemyślenia na temat “Monopoly Dragon Ball Z – gra planszowa (edycja polska)

  1. Mega się cieszę, że ten artykuł powstał! W pełni zgadzam się z tym, co piszesz, zwłaszcza o tych metalowych pionkach – są niesamowite, a ciężar w dłoni faktycznie daje poczucie, że obcujesz z czymś porządnym. U mnie ta gra też wygryzła telewizor i stała się pretekstem do rodzinnych spotkań. Super, że ta edycja Monopoly tak świetnie łączy sentyment do Dragon Balla z fajną, choć znaną mechaniką. W końcu nie co dzień ratuje się wszechświat przy kawie! 😉

    1. Cześć! Ależ miło to czytać, naprawdę cieszę się, że artykuł tak ci się spodobał! Widzę, że nadajemy na tych samych falach, bo te metalowe pionki to coś absolutnie rewelacyjnego – ten ciężar w dłoni to rzeczywiście kawał dobrej roboty, prawda? Czujesz, że masz w ręku coś konkretnego. U mnie zresztą było podobnie, Monopoly Dragon Ball Z faktycznie wyparło telewizor z salonu i stało się świetnym preteksem do tego, żeby usiąść razem przy stole. To genialne, jak twórcy połączyli ten sentyment do Dragon Balla ze znaną i lubianą mechaniką. Przecież nie co dzień ratuje się wszechświat, popijając kawę! 😉 Super, że dzielisz się swoimi wrażeniami!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *