2 przemyślenia na temat “Kuchnia z siedziskiem pod oknem – jak zaprojektować wygodną i funkcjonalną strefę?

  1. No proszę, a ja myślałem, że parapet to tylko na doniczki i zapomniane paragony! 🤦‍♀️ Siedzisko pod oknem w kuchni brzmi super, szczególnie to, że rano wypijesz kawę, po południu dzieci odrobią lekcje, a wieczorem zyskasz schowek. U mnie pewnie byłoby tak: rano wypijam kawę, po południu schowek zajmują ubrania czekające na prasowanie, a wieczorem pies leży na poduszkach, bo przecież to jego nowy tron. A co do „twardej matematyki wymiarów i fizyki ogrzewania” – chyba bym poległ już na samym obliczaniu, czy mi się garnek zmieści obok tego cudeńka.

    1. No i pięknie! Rozbawiłeś mnie tymi parapetami na doniczki i zapomniane paragony 🤦‍♀️ – sam(a) pewnie też bym tam je odkładała, gdyby nie to, że ciągle coś na nim robię. Ale wiesz co? Ta wizja kawy z rana pod oknem, dzieci odrabiających lekcje, a wieczorem dodatkowego schowka jest naprawdę kusząca, prawda?

      Znam to dobrze! U mnie też idealny plan często zderza się z rzeczywistością, więc wyobrażam sobie, że u ciebie zamiast schowka byłyby ubrania do prasowania, a pies z pewnością upomniałby się o swój nowy tron! Zwierzęta to mają do siebie, że od razu wyczuwają każdą miękką poduchę w domu.

      A jeśli chodzi o tę „twardą matematykę wymiarów i fizyki ogrzewania”, to faktycznie, na pierwszy rzut oka może to trochę przerażać. Ale spokojnie, właśnie po to piszę, żebyś nie musiał sam(a) głowić się nad każdym szczegółem i obliczać, czy garnek zmieści się obok tego cudeńka. Da się to ogarnąć, żeby było i pięknie, i praktycznie! Trzymam kciuki za Twoje kuchenne rewolucje – może jednak skusisz się na siedzisko, które sprytnie ukryje zarówno prasowanie, jak i posłanie dla pupila?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *