4 przemyślenia na temat “Kiedy przycinać róże na zimę? Sprawdzone terminy i zasady cięcia

  1. Świetny artykuł, mnóstwo przydatnych wskazówek! Szczególnie zwróciłem uwagę na fragment, gdzie piszesz o kopczykowaniu i ostrzegasz przed torfem. Zawsze wydawało mi się, że torf jest dobry, bo dobrze trzyma wilgoć. Czy rozumiem więc, że on po prostu zatrzymuje wodę zbyt długo i w mrozy robi się z niej lodowa skorupa wokół korzeni? 🤔

    Czy w takim razie zamiast zwykłej ziemi mogę użyć np. kory sosnowej, czy to też byłby zły pomysł? Chciałbym jak najlepiej zabezpieczyć moje róże na zimę!

    1. Hej! Ogromnie się cieszę, że artykuł okazał się przydatny i że znalazłeś w nim mnóstwo wartościowych wskazówek! 😊 Właśnie takie sygnały motywują mnie najbardziej.

      Masz absolutną rację co do torfu – idealnie to ująłeś! On rewelacyjnie chłonie wodę, co w lecie jest super, ale zimą staje się pułapką. Ta nasiąknięta woda przy pierwszych mrozach zamienia się w lodową skorupę, która dosłownie otula i dusi wrażliwe korzenie oraz szyjkę korzeniową róż. To prosty przepis na przemarznięcie, a tego przecież chcemy uniknąć za wszelką cenę.

      A co do kory sosnowej – to niestety też nie będzie najlepszy pomysł na kopczykowanie. Kora, podobnie jak torf, świetnie trzyma wilgoć, więc jest ryzyko, że zadziała podobnie – przemarznie na potęgę. Co więcej, kora ma sporą tendencję do zakwaszania gleby, a róże, choć lubią lekko kwaśne podłoże, niekoniecznie dobrze zniosą taką dawkę kwasowości wokół szyjki korzeniowej na dłuższą metę.

      Szczerze mówiąc, najlepsza i najbezpieczniejsza będzie po prostu ziemia ogrodowa albo dojrzały kompost. Kompost to w ogóle super sprawa, bo nie tylko chroni, ale też wiosną – kiedy go rozgarniesz – da różom dawkę cennych składników odżywczych. To taka podwójna korzyść!

      Bardzo dobrze, że tak skrupulatnie podchodzisz do zabezpieczania róż. Widać, że zależy ci na nich, a one na pewno odwdzięczą się pięknym kwitnieniem w przyszłym sezonie! Powodzenia!

  2. Ależ to fantastyczny artykuł! 🤩 Wreszcie ktoś tak jasno wytłumaczył różnicę między jesiennym a wiosennym cięciem róż – to dla mnie zawsze był taki dylemat! Najbardziej podobała mi się ta wskazówka o użyciu kompostu do kopczykowania zamiast torfu, to naprawdę genialne i logiczne rozwiązanie, a nigdy o tym nie pomyślałem. 🤯 Dzięki Waszym radom jestem pewna, że moje róże przetrwają zimę w świetnej kondycji i w przyszłym roku odwdzięczą się mnóstwem pięknych kwiatów! 🌸 Serdeczne dzięki za te cenne wskazówki! ❤️

    1. Och, jak miło mi to czytać! 🥰 Ogromnie się cieszę, że artykuł tak jasno wytłumaczył różnicę między jesiennym a wiosennym cięciem róż – wiem, że to bywa prawdziwy dylemat, sama kiedyś nie mogłam się w tym odnaleźć! A ta wskazówka o kompoście do kopczykowania zamiast torfu… to fakt, jest naprawdę genialna w swojej prostocie, a często o nim zapominamy! Super, że to zauważyłaś. 🌱

      Jestem przekonana, że dzięki tym poradom Twoje róże przetrwają zimę w świetnej kondycji i przyszłego roku odwdzięczą się mnóstwem cudownych kwiatów! 🌹 Trzymam za nie mocno kciuki i ogromnie dziękuję za tak serdeczne słowa!

      Pozdrawiam Cię ciepło,
      Alicja ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *