2 przemyślenia na temat “Kanapa tyłem do kuchni – jak efektownie oddzielić salon od aneksu?

  1. Przeczytałem artykuł i mam wrażenie, że to rozwiązanie z kanapą tyłem do kuchni, choć może i modne, trochę mija się z celem. Przecież cała idea otwartego aneksu polega na tym, żeby czuć się razem, nawet gdy ktoś gotuje. A tu nagle odwracamy się od kuchni, żeby nie widzieć bałaganu, a przecież tracimy wtedy kontakt z tym, kto stoi przy garnkach. Po co mi wtedy aneks, skoro i tak tworzę sobie ścianę z sofy? W sumie to tylko przeniesienie problemu, zamiast po prostu dbać o porządek na bieżąco. No i ta statystyka o tym, ile osób korzysta z sofy – no właśnie, to tylko potwierdza, że sofa służy do integracji, a nie do odgradzania się.

  2. Zawsze mnie zastanawia, jak w otwartych przestrzeniach pogodzić chęć integracji z tym, że osoba gotująca jest odwrócona do wszystkich plecami. No bo jeśli kanapa stoi tyłem do kuchni, to ta „wirtualna ściana” sprawia, że kucharz czuje się trochę jak w oddzielnym pomieszczeniu, prawda? 🧑‍🍳 Mówicie, że 30% osób woli prywatność – ja to rozumiem, ale chyba nie kosztem izolacji podczas przygotowywania posiłków. Czy to na pewno sprzyja integracji domowników, o której tak pięknie piszecie na początku? Chyba jednak coś za coś.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *