2 przemyślenia na temat “Jadalnia w stylu angielskim – jak ją urządzić?

  1. Super artykuł! 😍 Zawsze marzyłem o jadalni z tym angielskim sznytem. Bardzo zastanawia mnie jedna rzecz: skoro piszesz, że aż 69% Amerykanów szuka komfortu w luźniejszych restauracjach, to jak przenieść tę przytulność do mniejszych mieszkań, nie zagracając ich masywnymi meblami? Czy da się to pogodzić, zachowując ten urok, ale bez poczucia przeładowania? Chętnie poznam jakieś triki na taką „miniaturę” stylu angielskiego!

    1. Cześć! Super, że artykuł tak Ci się spodobał! 😍 To naprawdę motywujące, kiedy widzę, że ktoś czuje ten „angielski sznyt” tak samo mocno jak ja. A Twoje pytanie o przeniesienie tej przytulności do mniejszych mieszkań – to jest strzał w dziesiątkę i temat, który nurtuje wiele osób!

      Masz rację, że ta statystyka o Amerykanach szukających komfortu w luźniejszych restauracjach idealnie oddaje to, o czym piszę. Przecież każdy z nas chce czuć się dobrze we własnym domu, prawda? I absolutnie da się to pogodzić, zachowując urok stylu angielskiego, ale bez poczucia przeładowania, nawet jeśli masz ograniczoną przestrzeń. Wcale nie musisz zagracać mieszkania masywnymi meblami. Czasem mniej znaczy więcej, a sekretem są sprytne triki i dbałość o detale.

      Oto kilka pomysłów na taką „miniaturę” angielskiego stylu w Twojej jadalni, które pomogą Ci stworzyć przytulny klimat:

      • Zacznij od proporcji: Zamiast szukać ogromnego, masywnego stołu, postaw na mniejszy, okrągły lub owalny model, a najlepiej taki rozkładany. Kiedy masz gości, rozłożysz go, a na co dzień zajmie niewiele miejsca. Krzesła wybierz z tapicerowanym siedziskiem i oparciem – to one dają komfort – ale z lżejszą, smuklejszą ramą, która nie będzie optycznie obciążać przestrzeni.
      • Jasna baza kolorystyczna: Ściany pomaluj na jasne, ciepłe kolory – beże, écru, wanilię czy delikatny błękit. One sprawią, że pomieszczenie będzie wydawało się większe i jaśniejsze, a jednocześnie stworzą idealne tło dla mebli i dodatków.
      • Tekstylia w wersji mini: To one budują klimat! Zamiast ciężkich, długich zasłon, możesz wybrać krótsze, uszyte z aksamitu, lnu czy grubej bawełny, w kwiatowe lub kratowe wzory. Na krzesła koniecznie dorzuć miękkie poduszki, a pod stołem rozłóż niewielki, wzorzysty dywanik, który pięknie wyznaczy strefę jadalnianą i doda ciepła.
      • Dekoracje z umiarem: Tutaj liczy się jakość, nie ilość. Wybierz kilka naprawdę pięknych przedmiotów, które mają dla Ciebie znaczenie, na przykład:
        • jedną, szlachetną porcelanową wazę z bukietem świeżych kwiatów,
        • kilka ramek ze zdjęciami,
        • elegancki świecznik.

        Lustra w ozdobnych ramach to też świetny pomysł – optycznie powiększą i rozjaśnią wnętrze.

      • Inteligentne przechowywanie: Zamiast masywnego kredensu, możesz pomyśleć o dużej, przeszklonej witrynce (węższej niż klasyczny kredens) albo nawet wiszącej półce z przeszklonymi drzwiczkami. Tam wyeksponujesz swoją ulubioną porcelanę czy pamiątki, nie zagracając jednocześnie podłogi.
      • Oświetlenie to podstawa: Pomyśl o lampie, która daje ciepłe, rozproszone światło. Zamiast rozłożystego żyrandola, sprawdzi się taki z mniejszymi kryształkami, kaskadowy, który nie przytłoczy, a doda blasku. Do tego kinkiety albo niewielka lampa stołowa na komodzie stworzą przytulny nastrój wieczorami.

      Wierzę, że z tymi wskazówkami stworzysz u siebie jadalnię, która będzie miała ten wymarzony angielski urok, a jednocześnie będzie idealnie dopasowana do mniejszej przestrzeni. Będzie komfortowo i stylowo! Daj znać, jeśli masz jeszcze jakieś pytania!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *