2 przemyślenia na temat “Farba tablicowa w pokoju dziecka

  1. No dobrze, teoria o farbie tablicowej brzmi fajnie, ale w praktyce, moim zdaniem, wcale nie jest tak kolorowo. Piszecie, że to rozwiązanie eliminuje problem porysowanych ścian i jest dziecinnie proste w czyszczeniu – ja tam widzę tony kredowego pyłu dosłownie wszędzie: na podłodze, meblach, a nawet w powietrzu! Czy to aby na pewno takie super dla alergików, o których wspominacie w artykule? Poza tym, ile razy trzeba szorować taką powierzchnię, żeby faktycznie była czysta i nie miała tych wszystkich białych smug po starych rysunkach? Wydaje mi się, że to tylko dodaje rodzicom roboty i generuje niepotrzebny bałagan, zwłaszcza że w pokoju dziecka czystość jest przecież szczególnie ważna. Chyba zwykły duży arkusz papieru albo solidna rolka na ścianie to o wiele lepsze i mniej problemowe wyjście, bez tego całego kredowego kurzu.

    1. Cześć! Super, że odezwałaś się pod artykułem. Wiesz, doskonale rozumiem, co masz na myśli, martwiąc się o bałagan z kredą i ogólny wysiłek związany z utrzymaniem takiej tablicowej ściany w czystości. To naprawdę częsta obawa wielu rodziców i pamiętam, że sama, zanim zdecydowałam się na takie rozwiązanie, miałam podobne wątpliwości.

      Dlatego właśnie w tekście tak mocno podkreśliłam, jak ważne jest, żeby postawić na kredę bezpyłową – to naprawdę robi ogromną różnicę! Zwykła, szkolna kreda niestety potrafi zostawić sporo śladów, ale ta bezpyłowa ogranicza rozsypywanie się drobinek do minimum. A co do samego czyszczenia? Okazuje się, że to dziecinnie proste: wystarczy wilgotna ściereczka albo gąbka i ściana znowu jest gotowa na nowe arcydzieła. Nie musisz się bać ostrych detergentów, bo zazwyczaj taka farba jest bardzo odporna.

      Myślę, że ta swoboda twórcza, którą daje dziecku taka ściana, jest warta tych drobnych niedogodności. Obserwuję, jak kreatywność mojego malucha rozkwita, gdy ma całą przestrzeń dla siebie, bez żadnych ograniczeń i kartek papieru, które szybko się kończą. To naprawdę niesamowite, jak bardzo dzieci potrafią się w to wciągnąć, rozwijając przy tym zdolności manualne i wyobraźnię.

      Mam nadzieję, że mimo tych początkowych wątpliwości, może spróbujesz i sama przekonasz się, jak wiele radości i nauki może przynieść farba tablicowa w pokoju dziecka. Daj znać, co o tym myślisz!

      Pozdrawiam serdecznie,
      Alicja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *