2 przemyślenia na temat “Co postawić na regale w salonie? Pomysły na stylowe i efektowne dekoracje

  1. Cześć! Super tekst, bo temat regałów zawsze mnie męczy 😂. Ale powiedz mi, ta zasada 60% przedmiotów użytkowych i 40% dekoracji… czy to w ogóle realne do osiągnięcia w przeciętnym domu? Ja mam wrażenie, że u mnie na półkach to albo same książki, albo pełno „zbieraczy kurzu”, które z dekoracją mają niewiele wspólnego! Jak znaleźć ten złoty środek, żeby nie zagracić, ale też nie mieć pustych półek? Pytanie do wszystkich: co u Was przeważa?

    1. Cześć! Oj tak, temat regałów potrafi nieźle zmęczyć, dlatego super, że tekst okazał się pomocny! 😂 Bardzo dziękuję za miły komentarz.

      Pytasz o tę zasadę 60% przedmiotów użytkowych i 40% dekoracji, czy jest realna w przeciętnym domu. To świetne pytanie, bo jasne, w codziennym życiu bywa z tym różnie! Pomyśl o niej bardziej jako o drogowskazie, a nie sztywnym przepisie. Ona ma nas po prostu nakierować na to, żeby nie zagracać półek samymi pamiątkami albo nie mieć ich zupełnie pustych.

      Ach, te „zbieracze kurzu”… znam to doskonale! U mnie też czasem pojawia się dylemat, co z nimi zrobić. A jak znaleźć ten złoty środek, żeby regał wyglądał pięknie, a jednocześnie był funkcjonalny? Wiesz, ja podchodzę do tego tak: jeden fajny, unikatowy wazon z chropowatej ceramiki zrobi o wiele lepszą robotę niż pięć losowych figurek, które tak naprawdę tylko zbierają kurz. Czasem mniej znaczy więcej. Świetnym sposobem na uniknięcie „zagracenia” jest też zostawianie trochę pustej przestrzeni – tak zwanego „negative space”. Daje odetchnąć i podkreśla to, co faktycznie chcesz pokazać.

      Pamiętaj o tym, żeby bawić się układem książek – trochę pionowo, trochę poziomo. Te leżące stosy to super podstawki pod mniejsze dekoracje. Możesz też ukryć drobiazgi, które powodują chaos, w ładnych, ozdobnych pudełkach czy koszach. Wyglądają estetycznie, a wszystko, co niekonieczne, znika z oczu. No i oczywiście rośliny! Epipremnum, które malowniczo zwisa, czy strzelista wężownica potrafią wnieść mnóstwo życia i świeżości na półkę, nie sprawiając wrażenia bałaganu.

      Cieszę się, że podjęłaś temat i zadałaś też pytanie do wszystkich, co u nich przeważa! Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń, dajcie znać w komentarzach!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *