Ilość produktów: 0

Wartość: 0.00zł

Legendarne ikony stylu

    Książka o wyjątkowych kobietach m.in. Joan Rivers, Eleanor Lambert, Suzy Menkes czy Marie-Laure de Noailles, które miały niezwykłe i bardzo inspirujące życie, często w zaskakujący sposób związane z modą. Jedna była utalentowanym komikiem, prowadzącym w amerykańskiej telewizji przezabawny uwielbiany show o tym jak ubierają się gwiazdy. Inna genialnym pierwszym PRowcem amerykańskich artystów, a później projektantów, stworzyła też Nowojorski Tydzień Mody. Jeszcze inna to ekscentryczna francuska hrabina słynąca z niespotykanego gustu i zamiłowania do dziwactw. Wszystkie były kobietami sukcesu.

 

Pasjonująca książka dla wszystkich, którzy interesują się historia, modą i chcą czerpać inspiracje z życia tych niezwykłych kobiet.

 

 

 

Przeczytaj fragment książki:

Mona uwielbiała białe, miękkie, włochate psy, a im była starsza, tym miała ich więcej. Ten najbardziej ukochany wabił się Mickey; często pozowała z nim do fotografii i portretów. Tymczasem fotografowanie jej stało się narodową obsesją Amerykanów z powodu obwołania jej w 1933 roku The Best Dressed Woman in the World (najlepiej ubraną kobietą na świecie). Mona otrzymała wyróżnienie, jakiego nigdy wcześniej nie dostąpiła żadna jej rodaczka.
Głosowali na nią wszyscy paryscy projektanci z liczących się domów mody: Chanel, Mainbocher, Lanvin, Vionnet, Molyneux, Lelong. Przez kolejne 11 lat Mona wciąż brylowała na listach najlepiej ubranych. Stała się największą atrakcją modowych magazynów, które szacowały, że – lekko licząc – wydaje 50 tysięcy dolarów rocznie na ubrania, akcesoria i futra. Pojawiała się w nich w wystudiowanych pozach, elegantly doing nothing (elegancko, nic nie robiąc), we wszystkich tych perfekcyjnie skrojonych kreacjach, klejnotach, w otoczeniu dzieł sztuki… I wyglądała jak profesjonalna modelka. Wnętrza domów, w których mieszkała, jej styl życia, opisywano na stronach „Vogue’a” aż 50 razy (częściej niż jakiejkolwiek innej kobiety)! Fotografowali ją Edward Steichen, Horst P. Horst i jeden z jej najbliższych przyjaciół Cecil Beaton. Truman Capote, pisarz, który słynął z tego, że wkradał się w łaski ówczesnych socialites, udawał przyjaciela, wysłuchiwał ze współczuciem zwierzeń, a później bezpardonowo umieszczał wszystko w swoich kolejnych książkach; napisał o niej w ostatniej, wydanej pośmiertnie powieści Answered Prayers (Wysłuchane modlitwy), jako o Kate McCloud. Ikona mody inspirowała również muzyków – śpiewano o niej piosenki, a kompozytor Cole Porter w jednym ze swoich musicali, zatytułowanym Red, Hot and Blue, pytał retorycznie: What do I care if Mrs. Harrison Williams is the best dressed woman in town? (Co mnie obchodzi, że pani Harrisonowa Williams jest najlepiej ubraną kobietą w mieście?).
Trzeba było jednak poczucia humoru na miarę Salvadora Dalego, żeby najlepiej ubraną kobietę świata namalować… w szmatach. W 1943 roku Mona zamówiła u niego portret i w efekcie zapłaciła za usługę podwójnie: po raz pierwszy, gdy odbierała dzieło, po raz drugi, gdy zobaczyła na nim siebie nagą. Dopłaciła, żeby nie było widać ciała… Na obrazie, który w 2013 roku na aukcji w Sotheby’s osiągnął cenę ponad 2,5 miliona funtów, noszącym tytuł The Portrait of Mrs. Harrison Williams, twarz Mony wyłania się z mrocznego tła czarnych postaci, geometrycznych figur i strzępów półprzezroczystej tkaniny (tej domalowanej na specjalne życzenie). Co ciekawe, Mona, która na fotografiach i portretach zwykle prezentowała smutną minę i nie była podejrzewana o poczucie humoru, okazała się jedną z nielicznych, którzy docenili żart malarza. Na obrazie Dalego wszystko było przecież takie surrealne!
Na co dzień rzadko można było zobaczyć ją w tak ciemnych odcieniach, uważała bowiem, że jej urodę najlepiej podkreślają jasne beże, szarości i błękity. Na wieczór najchętniej wybierała pastele, choć robiła wyjątek dla królewskiego głębokiego różu. Zawsze wkładała imponujących rozmiarów biżuterię; na portrecie Dalego miała na sobie perły (oczywiście!). W zasadzie nie istnieje wizerunek Mony, na którym nie znalazłoby się do nich choć nawiązanie.
Hubert de Givenchy mawiał, że jest na ich punkcie zwariowana – z wypraw jachtem na Morze Chińskie i do Japonii przywoziła dziesiątki kilogramów pereł; ich gruby sznur, omotany wokół nadgarstków, stał się jej znakiem rozpoznawczym. Dbała o to, by klejnoty, które nosiła, układały się swobodnie, również kiedy siadała. Uważała, że zwłaszcza perły są stworzone do tego, by być w ciągłym ruchu. Pragnęła eksponować je na pierwszym planie, nawet przed ubraniem, co oznajmiała projektantom, u których zamawiała kreacje, i fotografom.

PARTNERZY:

 

  • ISBN: 9788379452729
  • Format: 170 x 22 cm
  • Liczba stron: 296
  • Oprawa: twarda
  • Cena: 59,90 zł
  • Koszt przesyłki: 9 zł
  • Data premiery: 23.11.2016
  • Przedsprzedaż na hitsalonik.pl: Straszewicz Katarzyna
  • Wydawnictwo: Edipresse
cena: 59.90zł
Niedostępny jak zamówić?

Brak produktów