Kroniki tej jedynej. Tom 2. Z krwi i kości

Opowieść o miłości, przyjaźni, zaufaniu, magii i przeznaczeniu…
Autor: Nora Roberts
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 462
Kategorie: Obyczajowe
Cena:

Normalna cena: 39,90 zł 35% TANIEJ

Special Price 25,94 zł

Darmowa dostawa przy zamówieniu powyżej 200zł

Opis produktu

Fallon Swift pozornie jest normalną nastolatką - przeżywa chwile radości i smutku, bawi się, czasami buntuje przeciw mamie i ojczymowi, przekomarza z trzema braćmi, których kocha ponad wszystko. Wiedzie spokojne życie na farmie, która jest oazą spokoju pośród zgliszczy dawnego świata. Nieuchronnie zbliża się jednak dzień jej trzynastych urodzin, a wraz z nim moment, kiedy będzie musiała opuścić to, co znajome i bezpieczne. Będzie musiała stać się JEDYNĄ.


Z krwi i kości ukazuje świat po apokalipsie, do której doszło, kiedy przed kilkunastu laty czarna krew zbrukała magiczny krąg i wyzwoliła zabójczy wirus dziesiątkując ludzkość oraz budząc siły ciemności niosące śmierć i zniszczenie. Na świecie zapanował chaos i terror. Ci, którzy podczas apokalipsy odkryli w sobie magiczne zdolności musieli uciekać. Skryli się w takich miejscach, jak farma rodziny Swiftów czy osada Nowa Nadzieja. Próbują przetrwać i zbudować nowe życie. Zaś wielu oczekuje wypełnienia się dawnego proroctwa i nadejścia Jedynej.


A Jedyną ma stać się Fallon, dla której nieuchronność jej losu jest równie oczywista, co nieznośna. Dziewczyna nie zna świata sprzed apokalipsy, ale wie, że ma się stać tą, która poprowadzi siły dobra w walce ze złem. Dzień, w którym się zetrą jest coraz                                                      bliżej.


Kiedy obejmowała umysłem przyszłe dni, wiedziała, że będzie w nich jeszcze więcej ognia, krwi i śmierci. I wiedziała, że stanie się to z jej udziałem. (…)


Mimo że Fallon pragnęła pokoju, chciała budować, hodować, to rozumiała konieczność starań o ochronę i obronę. Nieraz widziała, jak jej tata zbroi się i opuszcza farmę, by pomóc chronić sąsiada lub w obronie wsi. Nieraz widywała jego oczy, kiedy wracał i wiedziała, że polała się krew, że doszło do utraty życia.


Została wychowana tak, żeby walczyć i bronić, podobnie jak jej bracia. Nawet kiedy farma pławiła się w letnim słońcu, kiedy zbiory dojrzewały, a ciężkie owoce wyginały gałęzie gotowe do zerwania, kiedy w lasach było pełno zwierzyny, to poza polami i wzgórzami toczyły się bitwy na śmierć i życie.


A jej czas, jej dzieciństwo, o czym wiedziała, zmierzało ku końcowi i niemal słyszała odliczanie.


Była Jedyną. (…)


Innym razem wpadała w złość. Dlaczego nie ma wyboru? Żadnego wyboru? Chciała przecież polować i łowić ryby, jeździć konno, biegać po lasach z psami. Nawet z braćmi. I często opłakiwała kogoś, kim to coś poza nią, poza jej rodzicami, żądało, żeby się stała. Opłakiwała myśl pozostawienia rodziny, porzucenia domu.


Wyrosła na wysoką i silną, a światło w niej płonęło jasnym płomieniem. Myśl o trzynastych urodzinach napełniała ją grozą.


W końcu nadchodzi dzień urodzin a wraz z nim pojawia się tajemniczy przybysz na koniu. Swoje przybycie zapowiedział przed laty w chwili, gdy dziewczyna przyszła na świat. Mag Mallick zabiera ją z domu na dwa lata, podczas których będzie jej mentorem. Fallon przeniesie się do świata, gdzie magia miesza się z rzeczywistością, aby szkolić się na nieustraszoną Wojowniczkę.


I tak upływał jej czas. Gdy jesień zaczęła zmieniać się w zimę, ćwiczyła, a choć Mallick skąpił jej komplementów, wiedziała, że robi postępy. Żeby wzmocnić mięśnie górnej części ciała, poranki zaczynała od robienia pompek, tak jej ojciec i każdą sesję kończyła jogą, którą lubiła jej mama, by zwiększyć elastyczność i równowagę ciała.


(…) Miecze szczęknęły, a ich brzęk tłumiła śnieżna zasłona. Wszystkie te godziny władania mieczem, wszystkie wiadra wody, które podnosiła, wzmocniły jej silne mięśnie. Mimo zimna, wysiłek ją rozgrzewał. A oczy i umiejętności, których nie miała jeszcze kilka miesięcy temu, pozwoliły jej pokonać obronę Mallicka i trafić go w serce. Tylko skinął głową.


– Jeszcze raz – powiedział, tym razem wyczarowując iluzję toczącej się wokół nich bitwy. Wojownicy na koniach i piesi, przelatujące strzały, wybuchające kule ognia.


Gwydion popędził na nią, błysnął miecz Mallicka. Ale była gotowa. Zablokowała go tarczą i cięła mieczem, podczas gdy Laoch zmuszał Gwydiona do cofania się.


Mimo odgłosów wojny, krzyków umierających, słyszała ciężki oddech Mallicka. Z wyćwiczoną siłą młodego organizmu zadawała cios za ciosem. Potem pchnęła go tarczą i uderzyła, zwalając z konia.


Wylądował ciężko na ubitym śniegu. Uśmiechając się, pochyliła się i oparła o kark Laocha.
– Tym razem chyba się poddasz? To trzeci raz w ciągu godziny, kiedy...
Uśmiech jej zbladł, gdy Mallick nadal leżał z zamkniętymi oczyma.
– Cholera!


Zeskoczyła z konia i rzuciła się do niego.
– Tylko się zadyszałem.
– Przepraszam, przepraszam. Na pewno nic ci nie jest? Sprawdzę.


 – Wiem, czy jestem ranny, czy nie. – Dźwignął się, żeby usiąść.


– Wysadziłaś mnie z siodła, ale byłaś tak skupiona na atakowaniu jednego przeciwnika, że pół tuzina innych mogłaby cię trafić z drugiej strony.


Fallon zdobywa umiejętność: kontaktowania się ze światem duchów oraz przenoszenia się w czasie i przestrzeni, żywania nowych zaklęć, przyrządzania leczniczych i magicznych eliksirów oraz panowania nad mocą. Najważniejszym jednak zadaniem staje się dla dziewczyny obłaskawienie i zdobycie zaufania trzech magicznych istot, które stanowią jedność z Jedyną oraz udowodnienie, że jest godna tego, co od wieków jest jej przeznaczone – dzierżenia Miecza i tarczy Światłości. Te potężne artefakty mogą bowiem należeć tylko do niej.


– Są trzy duchy – powiedziała. – I są czyste, i potężne. Są jednością i są osobne. Same decydują, komu okazują wierność i posłuszeństwo. Czy jest wiara, czy jest odwaga, czy jest współczucie? One też stanowią jedność i są osobne. Kiedy te duchy się połączą, kiedy te trzy duchy połączą się z Jedyną, przeistoczą się w gorący, płonący miecz, który uderzy w ciemność, staną jasnym, lśniącym lustrem, który przyniesie światło.


(…) Zobaczyła cień Taibhse na ziemi, zanim ptak wybrał gałąź do lądowania. Patrzyła, jak Faol Ban wychodzi z cienia.


– Są razem. Jesteśmy razem. – Przepełniona radością pogładziła nogę Laocha. Poczuła drżenie, mocne napięcie mięśni i instynktownie się cofnęła.


Z zachwytem i zdumieniem patrzyła z Mickiem, jak z wielkiego łba wyłania się srebrzysty róg. I kiedy ponownie stanął dęba, rozwinął srebrzyste skrzydła.


– O rany. O Jezu. Cholera jasna! To nie koń.


– To alikorn. – Fallon westchnęła z czcią. – Ta rasa to alikorn. I jest mój. Należy do mnie, a ja do niego. Tak samo jak do Taibhse i Faol Bana, a one do niego. Jak my należymy do siebie.


Czy dziewczynie uda się przeistoczyć w Jedyną i zdobyć zaufanie ocalałych, aby móc im przewodzić? Dawny wróg, który niegdyś unicestwił ojca Fallon zaczął na nią polowanie i zastawił sidła. Czasu zostało niewiele – siły ciemności rosną w siłę, a wojna między mocami dobra i zła nieuchronnie się zbliża.


Informacje o produkcie

EAN 9788381640435
Gatunek Literatura obyczajowa
Format oprawy 135 x 215 mm
Wydawnictwo Edipresse Książki
Liczba stron 462
Autor Nora Roberts
Data wydania 24 kwi 2019