Troje na huśtawce

Współczesny romans obyczajowy, spisany w formie pamiętnika, opowiedziany z dystansem, ironią i dużą dawką emocji.
Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 300
Kategorie: Obyczajowe
Cena:

Normalna cena: 39,90 zł 35% TANIEJ

Special Price 25,94 zł

Darmowa dostawa przy zamówieniu powyżej 200zł

Opis produktu

Miłośnikom współczesnej literatury obyczajowej Nataszy Sochy nie trzeba przedstawiać. Kiedyś dziennikarka i felietonistka, a dziś przede wszystkich autorka bessellerowych powieści. Aktualnie na pełen etat wychowuje syna i córkę, natomiast na pół etatu pisze książki, które od lat podbijają serca czytelniczek. Bystra obserwatorka o niebanalnej osobowości i nieco sarkastycznym poczuciu humoru, którym zaraża swoje bohaterki. Zachwyca lekkością słowa oraz niesamowitymi metaforami. Postacie z jej książek są wyraziste i charakterystyczne, tak że po przeczytaniu książki mamy wrażenie, że żegnamy się z przyjaciółmi, a nie fikcyjnymi bohaterami. Nie inaczej jest i tym razem. Najnowsza książka „Troje na huśtawce” pokazuje szczytową formę autorki


Główną bohaterką powieści jest Koralia, czterdziestodwuletnia rozwódka, która postanawia opowiedzieć swoją historię spisując pamiętnik. Myśli się ten, kto spodziewa się banału i … chronologii. Tu nic nie jest po kolei czy od początku do końca. Jej opowieść z początku przypomina lekki chaos, ale żadna historia nie pojawią się bez powodu. Nawet jej wspomnienia jako nastolatki okazują się być bardzo istotne, bo dzięki nimi zostaje zarysowana najważniejsza relacja istniejąca w jej życiu. Relacja, której kontynuacja zostaje postawiona na szali, przez uczucie, którego nikt się nie spodziewał... Koralia ma przyjaciółkę, Aurelię. Kilka lat starszą, ale jak wiadomo w pewnym momencie różnica wieku nie ma znaczenie. Kobiety znają się „wieki” i żyją, wydawać by się mogło, w nierozerwalnej symbiozie. Zanim jednak połączyła je ta bezwarunkowa przyjaźń, ich relacja przeszyła przez różne stadia. Koralia była nawet opiekunką syna Aurelii.


Pamiętam, że od samego początku chciałam u niej pracować i kiedy powiedziała mi, że to świetny pomysł, byłam bardziej niż zachwycona. Skakałam z radości i piszczałam ze szczęścia. Mały był cudowny, jego mat­ka również, zwłaszcza że na głowie miała tysiące war­koczyków. Podobno zrobiła je zaraz po rozstaniu, żeby odreagować stres i zmienić w sobie to, co najbardziej rzucało się w oczy. A rzucała się nijakość, tak przy­najmniej uważała Aurelia. Więc poszła do właściciela sklepu Made in India, w którym tak mocno pachniało kadzidełkami, że zapomniała, po co przyszła. Wyszła jednakże odmieniona, bo właściciel, który miał na imię Karamjit, co oznacza zwycięzcę wszelkich przeszkód, wyczarował na jej głowie odmienność (miał afrykańską żonę, specjalistkę od warkoczyków) oraz wybrał imię dla syna, który jeszcze siedział w brzuchu.


Niestety, imię nie przeszło w urzędzie stanu cywil­nego.

– Słucham?

– Akshay.

– Nie bardzo rozumiem, czy ojciec jest Hindusem? – spytała urzędniczka, wbijając w Aurelię zdumione spojrzenie.

Nie był. Ale ponieważ w ogóle już go nie było, więc równie dobrze mógł być Hindusem.

– To może Amul?

– A nie można prościej? Na przykład Adam?

Aurelia rozwinęła karteczkę i odczytała:

Adam – nudny i ma małego

Anatol – od urodzenia łysy i w pinglach, szuja

Arkadiusz – myśli, że wszyscy go lubią, a jest na od­wrót

Arnold – mięczak i ciota

Benedykt – lamus okropny, pewnie ksiądz

Błażej – dziecinny i nudny, jeździ maluchem

– Mam czytać dalej? – spytała.


I tak poznajemy Tytusa, który jest o osiemnaście lat młodszy od Aureli. Kiedy ona zdawała maturę, on właśnie się rodził. Aktualnie Tytus ma dwadzieścia cztery lata i mieszka w wynajętym mieszkaniu, dokładnie pół godziny drogi od mieszkania głównej bohaterki. Koralia traktuje go jak przyszywanego syna, ponieważ własnych dzieci nie posiada. A bynajmniej do tej pory tak traktowała. Pewnego dnia uświadamia sobie jednak, że jest w nim zakochana. Nie, to nie jest uczucie, które uderzyło ją jak grom z jasnego nieba, czy nagle na jego widok poczuła motyle w brzuchu. To jest uczucie, które kiełkowało w niej, w zasadzie sama nie wiem jak długo. Uczucie, które wielokrotnie starała się ignorować, besztając siebie w myślach za swoje fantazje i reakcje. Bo choć związek dojrzałego mężczyzny z młodą kobietą jest powszechnie akceptowalny przez społeczeństwo, to relacja w odwrotnej konfiguracji wciąż wzbudza sensacje i kontrowersje. Zatem jeśli opinia publiczna czuje się zbulwersowana takim uczuciem, to jak zareaguje Aurelia?


Spojrzałam przez okno na niebo. Przestało padać, a niebo było idealnie czyste.


Było też pełne gwiazd, aż się rzygać chce od takiej poezji. Tyle że ja stoję na ziemi i na ten moment jest tu bardzo prozaicznie. Jest niemiło, pachnie nienawiścią. Aurelia mnie nienawidzi i może mieć do tego prawo. Przyjaźń czasem wymaga poświęceń i czasem trzeba poświęcić własny egoizm. Czy ja naprawdę musiałam zakochać się w Tytusie? Czy jako kobieta dojrzała nie mogłam odepchnąć tego uczucia, wypchnąć go za drzwi i kazać czekać na wycieraczce? A potem nie wpuścić, aż w końcu odeszłoby obrażone, bo młodość łatwo jest urazić odrzuceniem.

– Aurelia...

– Nie. Nie chcę słyszeć żadnych tłumaczeń. Nie chcę zostać obrzucona banałami, od których porobią mi się siniaki. Że miłość nie wybiera. Miłość nie, ale ty mogłaś. Odwrócić się na pięcie i pobiec przed sie­bie tak daleko, aż by ci w końcu minęło. Nie masz osiemnastu lat. Nie targają tobą hormony, ślepe zauroczenie, trywializm pierwszej miłości. Nie jesteś pozbawiona racjonalnego myślenia. A jednak wzięłaś sobie moje dziecko.

Tytus ma dwadzieścia cztery lata. Czy Tytus na­prawdę jest jeszcze dzieckiem?


– Jest. – Aurelia najwyraźniej czytała mi w myślach. – Jest moim dzieckiem, które wspólnie ze mną wycho­wywałaś. Nie masz prawa uprawiać z nim seksu.


„Troje na huśtawce” to wciągająca  i niebanalna historia. Próbująca odpowiedzieć na pytanie, które wydaje się nie mieć właściwej odpowiedzi: co w życiu jest ważniejsze, przyjaźń czy miłość? Czy naprawdę trzeba wybierać? Ten współczesny romans obyczajowy spisany w formie pamiętnika został  opowiedziany z dystansem, ironią i dużą dawką emocji. Rozczaruje się jednak ten kto spodziewa się „happy endu”, bo czy w tak skomplikowanej sytuacji szczęśliwe zakończenie jest w ogóle możliwe?


Informacje o produkcie

EAN 9788381172950
Gatunek literatura obyczajowa
Format oprawy 135 x 215mm
Wydawnictwo Edipresse Książki
Liczba stron 300
Autor Natasza Socha
Data wydania 15 lut 2018