Soczewica. Ponad 100 autorskich przepisów sprawdzonych w mojej kuchni

Kompendium wiedzy od Beaty Pawlikowskiej - nie tylko dla jaroszy ;)
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 400
Kategorie: Poradniki
Cena:

Normalna cena: 59,90 zł 35% TANIEJ

Special Price 38,94 zł

Darmowa dostawa przy zamówieniu powyżej 200zł

Opis produktu

Czy wiesz, że istnieje 15 odmian soczewicy, z których najbardziej znana to zielona i czerwona? A może wiesz, w której części świata soczewica jest tak popularna, że spożywa się ją na śniadanie, obiad i kolację? Albo że istnieją poszlaki wskazujące na obecność soczewicy w kuchni starożytnych Greków? Odpowiedzi na te pytania oraz znacznie więcej informacji znajdziesz w najnowszej książce Beaty Pawlikowskiej, w której główną bohaterką została SOCZEWICA.


Soczewica należy do grupy warzyw strączkowych, które dzięki swoim wartością odżywczym mogą stanowić doskonałą alternatywę dla mięsa. Jest znakomitym źródłem białka, ma dużo zdrowego błonnika, jest lekkostrawna i niskokaloryczna, zawiera witaminy i jest bogata w pierwiastki, szczególnie magnez i żelazo. Wspomaga odchudzanie, poprawia samopoczucie, wzmacnia odporność, dodaje siły, a poza tym jest… po prostu pyszna! Beata Pawlikowska zaprasza Czytelników w podróż do świata soczewicy zobrazowanego ponad 100 autorskimi przepisami. To kolejna kulinarna publikacja podróżniczki, która stanowi kontynuację jej współpracy z Edipresse Książki.



Beata Pawlikowska znana jest przede wszystkim z wypraw po całym świecie. To właśnie podróże pozwoliły jej poznać także upodobania kulinarne mieszkańców odwiedzanych krajów. Każdy wyjazd owocuje w nowe doznania, które zapadają w pamięci na zawsze.


W świecie istnieją niezwykłe, niepowtarzalne przysmaki. Rzeczy znane tylko w jednej niewielkiej okolicy. Niedostępne nigdzie indziej. Tak jest na przykład z paragwajską bułką w kształcie rombu albo pierścienia zwaną chipa. Jest upieczona z manioku z dodatkiem anyżku. I jest po prostu pyszna!


Tak samo jest z kolumbijskim plackiem arepa pieczonym ze specjalnej mąki kukurydzianej. Nawet jeśli przywieziesz tę mąkę do Polski (co kiedyś osobiście zrobiłam) i spróbujesz zrobić arepę ściśle według wskazówek kolumbijskiego przepisu (czego także próbowałam), to efekt końcowy będzie tylko bladą i niewiarygodną kopią oryginału.


Soczewicę Pawlikowska „odkryła” podczas wyprawy w Himalaje, gdzie przez dwa tygodnie żywiła się głównie ryżem z „żółtą kałużą”. Z podróży wracała z szczerym postanowieniem, że od teraz codziennie będzie ją gotować i jeść także w Polsce. Po powrocie do kraju długo nie musiała czekać, aby to kulinarne odkrycie znalazło ją i tu:


Dwa tygodnie później zostałam zaproszona do Białowieży na festiwal przyrodniczy. W korytarzu przed główną salą na stołach piętrzyły się smakołyki przygotowane przez lokalnych kucharzy. Czego tam nie było!


– Zapraszamy, zapraszamy! – gospodyni podsunęła mi talerz z osobliwymi


bułkami.


– Pyszne! – odrzekłam po chwili całkowicie szczerze.


Bułka była podłużna, rumiana, a w środku miała smaczne nadzienie.


– Jeszcze jeden? – zaproponowała gospodyni widząc mój apetyt.


Nie trzeba mnie było prosić drugi raz.


– Pyszne! – powtórzyłam. – Jak to się nazywa?


– A, to są nasze soczewiaki! – roześmiała się gospodyni z pewnym


zakłopotaniem, tak jakby była trochę zawstydzona skromnością i powszednością


tego dania.


Czy ja się nie przesłyszałam?


Czyżbym odkryła tajemnicze połączenie między Himalajami a puszczą polskiego Podlasia?


Soczewiak to bułka z gotowanych ziemniaków i mąki z nadzieniem z soczewicy. I oczywiście wcale nie dlatego, że himalajskie jaki dotarły jakimś cudem w dawnych czasach do Polski, lecz po prostu z tego powodu, że soczewica jest jak najbardziej jedną z naszych tradycyjnych polskich specjalności.


W książce „Soczewica” Beata Pawlikowska prezentuje ponad 100 autorskich przepisów z soczewicą w roli głównej. Wszystkie receptury zawierają informację na temat liczby osób, dla których zostały przewidziane oraz czasu, który należy poświęcić na ich przygotowanie. Naturalnie przy każdym przepisie znajdziemy listę potrzebnych składników oraz opis przygotowania potraw krok po kroku. Całość została zilustrowana barwnymi zdjęciami autorstwa Beaty Pawlikowskiej, które pobudzają apetyt. Książką natomiast rozpoczyna od wyjaśnienia kilku pojęć, tak aby nawet osoby stawiająca pierwsze kroki w kuchni potrafiły odnaleźć się podążając za przepisami.


Kiedy wysłałam kilka moich ulubionych przepisów do przyjaciela w Stanach Zjednoczonych, odpowiedział, że danie było pyszne, ale czy mogłabym mu jednak polecić coś, co się krócej gotuje?


– Krócej?? – zapytałam. – Przecież ten gulasz z soczewicy jest gotowy w pół godziny!


– Co takiego?! – zdumiał się. – Gotowałem ściśle według przepisu i zajęło mi to całe przedpołudnie!


I miał rację!


I ja miałam rację też!


Ponieważ różnie zrozumieliśmy pozornie niewiele znaczącą uwagę pojawiającą się po każdym dodaniu kolejnej porcji składników. Gotuj przez chwilę dla mnie oznaczało gotowanie przez kilkadziesiąt sekund. Akurat tyle, żeby umyć, obrać i pokroić następny potrzebny składnik.


Tymczasem dla niego gotuj przez chwilę (cook for a while) oznaczało pół godziny! Nic dziwnego, że przyrządzenie prostego i szybkiego dania okazało się wyjątkowo czasochłonne.


Dlatego w tej książce postanowiłam wyjaśnić precyzyjnie co mam na myśli kiedy proponuję dodać „małą cukinię” albo „marchewkę”.


Informacje o produkcie

EAN 9788381175159
Gatunek kuchnia i diety
Format oprawy 165 x 240mm
Wydawnictwo Edipresse Książki
Liczba stron 400
Autor Beata Pawlikowska
Data wydania 18 kwi 2018