Pocztówki z Amsterdamu

Wydawnictwo: Edipresse Książki
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 400
Kategorie: Obyczajowe
Cena:

Normalna cena: 39,90 zł 35% TANIEJ

Special Price 25,94 zł

Darmowa dostawa przy zamówieniu powyżej 200zł

Opis produktu

Agnieszka to główna bohaterka debiutanckiej powieści Agnieszki Zakrzewskiej „Do jutra w Amsterdamie”. W swojej pierwszej książce autorka niczym zawodowiec pozostawiła Czytelników z uczuciem niedosytu. Na szczęście właśnie powraca z kontynuacją tej czarującej historii. W „Pocztówkach z Amsterdamu” Agnieszka wraca do Polski, a raczej ucieka z Amsterdamu ze złamanym sercem.  Uczucie, która miało być na zawsze, okazało się ułudą. Ponownie próbuje odnaleźć się w polskiej rzeczywistości. Podejmuje pracę w lokalnej gazecie w swojej rodzinnej miejscowości i stara się zapomnieć o holenderskim świecie. Nie będzie to jednak łatwe…

 

Zwłaszcza kiedy Agnieszka potwierdza swoje przypuszczenia że jest w ciąży, sytuacja się jeszcze bardziej skomplikuje. Na początek musi zdecydować czy powiedzieć mężczyźnie, który ją zawiódł, że zostanie ojcem, czy zachować wiadomość w tajemnicy i samotnie wychować dziecko. Jaką podejmie decyzję gdy zranione serce nie pozwala zapomnieć o doznanej krzywdzie?

Kochać! Znowu to przeklęte słowo, które w ułamku sekundy może stworzyć nam cały świat, a potem zrównać go bezlitośnie z ziemią. Połączyć, żeby po chwili podzielić, zapełnić pustkę i zostawić po sobie zgliszcza, ukołysać pocałunkiem i uderzyć w twarz, otrzeć łzy i opluć jak najgorszą dziwkę.

Na szczęście w swoim rodzinnym miasteczku bohaterka powoli zaczyna odnajdywać spokój. Tym bardziej, że u jej boku nie brak życzliwych ludzi. Przede wszystkim może liczyć na wsparcie i życiową mądrość swojej mamy. Drugim filarem jest przyjaciółka Gośka, z którą na pewno nie można się nudzić. Z jednej strony dziewczyna wspiera ją w nowej sytuacji, a z drugiej sama niejednokrotnie potrzebuje ratunku. To właśnie nietuzinkowe podejście do życia przyjaciółki pozwala Agnieszce spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy. Gośka jest bowiem, mistrzynią, jeśli chodzi o asertywność i wpadanie w tarapaty. Niepohamowany język i zdecydowane poglądy często przysparzają jej wrogów, jednak dla niej najważniejsze jest pozostać wierną sobie.

Gośka wzięła głęboki oddech i zaczęła swą przemowę.

– Już od dłuższego czasu pracowaliśmy w firmie nad bardzo ważnym projektem. Nowe kosmetyki ekologiczne. Czysta natura! Pech chciał, że... no.… że zachciało mi się tego solarium. Wyglądałam trochę dramatyczniej, niż zakładałam! Zatykam uszy, nie krzycz! Byłam na chodzie, więc w odpowiednio maskującym stroju i przy możliwościach udania się, w razie czego, w ustronne miejsce w celu zmiany opatrunków nie widziałam problemu, żeby pojawić się na spotkaniu.

(…) Po spotkaniu wyszłam na zewnątrz do holu, stanęłam przy oknie, żeby na szerokim parapecie móc w spokoju przepakować swoją gigantyczną kosmetyczkę. Jakieś dwa metry dalej przystanęło dwóch facetów nikczemnego wzrostu, jak mawiała twoja nieodżałowana babcia i rechocząc w stylu starych malkontentów Waldorfa i Statlera z The Muppet Show, obmawiali cały świat z przysiółkami. (…)

– Nie rozumiem, jak mogli powierzyć im to zlecenie? – Konus numer jeden prychnął z pogardą.

– Ja też nie! – ożywił się konus numer dwa. – Przecież mieliśmy lepszą ofertę... Chodzi pewnie o tę babę. Miała gadane!

– Mówili o mnie – wyjaśniła Gośka.

– Ta stara?! Z tą walizką pełną akcesoriów do tapetowania facjaty? Cały czas latała z nią do toalety! Przechodzona PUDERNICA!!! Hehe zarechotali wielce ukontentowani własnym, niezwykle wysublimowanym poczuciem humoru.

Zasłoniłam rękami twarz.

– Gosia... tylko mi nie mów, że zareagowałaś na te bzdury!

– Oczywiście, że zareagowałam! Znasz mnie! Nie chowam głowy w piasek jak większość bab! Skoczyłam jak lwica w ich kierunku i wypaliłam:

– Hej, prorocy, ściągnijcie te wątpliwej jakości dżinsy i pokażcie źródło swoich frustracji kryjące się w gaciach z niemieckich dyskontów!

Po czym chwyciwszy walizkę z akcesoriami do „tapetowania facjaty”, ruszyłam do wyjścia, po drodze zmiażdżywszy chłoptasiów wzrokiem terminatora i życząc im miłego dnia. Mam nadzieję, że do teraz zbierają swoje sztuczne szczęki z podłogi.

– Kocham cię! – powiedziałam. – Nie ma takiej drugiej w całym Układzie Słonecznym!

I właśnie w tej chwili podjęłam decyzję.

Nikt inny nie mógł zostać lepszą matką chrzestną mojej córeczki. Gosia musiała być przy nas zawsze...

 

Agnieszka uciekając do Polski chciała zapomnieć o miłości do mężczyzny i życiu, które zaczęła sobie układać w kraju tulipanów. Jak to z uczuciami bywa wszystko okazuje się trudniejsze niżby chciała. Były ukochany nie poddaje się i za wszelką cenę szuka z nią kontaktu, aby wyjaśnić sytuację, której dziewczyna była świadkiem.

Natomiast o Holandii przypominają jej otrzymywane regularnie pocztówki od tajemniczego nadawcy. Starannie dobrane obrazki i cytaty wywołują lawinę wspomnień. Każda nowa pocztówka to dla dziewczyny magiczna chwila, w której ponownie przenosi się do porzuconych, lecz wciąż ukochanych miejsc.

Czekałam już na te zagadkowe wiadomości z Holandii. Nawet jeżeli próbowałam udawać, że tak nie jest. Były łącznikiem między rzeczywistością, w której żyłam teraz, a światem, który pozornie zostawiłam za sobą, ale nie potrafiłam się z nim do końca rozstać. Tak naprawdę chyba wcale tego nie chciałam.

(…)

Pocztówka była wyjątkowa.

Fotografia w stylu retro przedstawiała drewniane drzwi w kamiennym obramowaniu zwieńczonym płaskorzeźbą z wizerunkiem świętej Urszuli. Pod figurą świętej wyryto w kamieniu napis: Begijnhof.

– Zaułek Beginek – szepnęłam i odwróciłam kartkę...

 

Najpiękniejsze widoki wyłaniają się zza ostrych zakrętów.

Najcenniejsze skarby leżą w cieniu niepozornych bram.

Nie szukaj szczęścia w tłumie pośpiechu,

Znajdziesz je tam, gdzie nikogo nie ma...

 

Liefs,

 

X

 

Jest jeszcze Johan, Holender polskiego pochodzenia, który nie ułatwia Agnieszce odcięcia się od przeszłości. Przyjacielskie spotkania i długie z nim rozmowy rozbudzają w dziewczynie nostalgiczne wspomnienia. Jednak, kiedy Agnieszka wiedziona dziennikarską ciekawością wplącze się w miejscową aferę, ujawniającą ciemne interesy miejscowego prominenta, tęsknota za holenderskimi krajobrazami zejdzie na dalszy plan.

Jak potoczą się losy sympatycznej dziennikarki? – czy da drugą szansę miłości i spróbuje na nowo zaufać Stijnowi? Który kraj stanie się jej miejscem na ziemi?

Agnieszka Zakrzewska kreuje zachwycającą codzienność, w której nie brak chwil zadumy i kontemplowania piękna otaczającego świata. To wszystko skłania do refleksji nad prawdziwymi wartościami w życiu. Natomiast stworzeni przez nią bohaterowie ukazują jak wielką wartością są więzi międzyludzkie. Jak często oceniamy innych pochopnie przypinając im łatki, aby później ze zdziwieniem odkryć, że zwykli ludzie kryją w sobie niezwykłe piękno.

Pełnokrwiste postaci jak Gośki z bezkompromisowym podejściem do życia, romantycznego i niezwykle otwartego Johan czy zamkniętego w sobie Eugeniusza ze zranioną duszą nadają opowieści autentyczności. Ta wielobarwność bohaterów sprawia, że ta historia wciąga, choć brak w niej nagłych, niespodziewanych zwrot akcji. Ale o to właśnie chodzi – bo codzienne życie jest najlepszą opowieścią, jaka może nam się przytrafić…

Informacje o produkcie

EAN 9788381179638
Gatunek literatura obyczajowa
Format oprawy 135 x 215mm
Wydawnictwo Edipresse Książki
Liczba stron 400
Autor Agnieszka Zakrzewska
Czytaj fragment Pobierz
Data wydania 14 lis 2018