Kurs na miłość

Zawsze warto dać sobie jeszcze jedną szansę
Wydawnictwo: Wydawnictwo Edipresse
Rok wydania: 2020
Kategorie: Obyczajowe
Cena:

Normalna cena: 33,90 zł 35% TANIEJ

Special Price 22,04 zł

Darmowa dostawa przy zamówieniu powyżej 200zł

Opis produktu

Dla Wojtka najbardziej na świecie liczą się dwie rzeczy: wolność i żeglarstwo. Chociaż jak się mocniej zastanowić ta druga w zasadzie jest pochodną tego pierwszego. W czasie kiedy próbował zdecydować jak będzie wyglądać jego przyszłość, o przyszłości u jego boku marzyła pewna kobieta. Nie każda może jednak być wybranką kapitana statku. Ich drogi się rozeszły, ale los nie lubi próżni i na drodze Wojtka pojawią się pewne kobiece nogi…


Ruszył nabrzeżem w stronę bosmanatu. Oddychał głęboko, żeby się uspokoić. Boże! Co za nerwy! Z każdym krokiem szedł jednak szybciej, a kiedy dotarł do końca basenu, już biegł. Ściął zakręt, aż go wyniosło na trawnik. W ostatniej chwili zauważył coś na trasie, ale było już za późno. Przeszkoda podcięła mu nogi, a on poleciał lotem koszącym. Zebrał się w sobie, wyciągnął przed siebie dłonie, pacnął nimi o trawę i wykonał przewrót. Siedział teraz na trawniku i rozmasowywał dłonie, które najbardziej ucierpiały.

– Jasna cholera! – zaklął. – Szlag! Co to było, do diaska?!

– Jak się nie patrzy pod nogi, to czasami tak bywa – odezwał się kobiecy głos za nim. – I tak miałam szczęście, że pan mnie nie stratował.

Wojtek odwrócił się. Dojrzał najpierw długie nogi, a dopiero potem ich ładną właścicielkę siedzącą niewzruszenie na leżaku.

– Ale żeby się opalać na nabrzeżu?! – wyrzucił z siebie, wstając powoli.

– Jeśli to jest nabrzeże, to ja jestem, bo ja wiem... wróżka? – Kobieta wskazała na leżak.

Wstała z niego i wolno ruszyła w kierunku kolorowego daszka, który podczas przewrotki Wojtka spadł mu z głowy i potoczył się niedaleko. Ten, wciąż oszołomiony niespodziewanym upadkiem, lustrował miejsce kolizji i taksował kobietę. Po chwili stanęła obok niego, spojrzała na swój leżak rozłożony na trawniku sąsiadującym z nabrzeżem i podała właścicielowi podniesiony z trawy daszek z rozbrajającym uśmiechem.

– Ależ pan pędził... – Pokręciła głową. – Jednak leżak stoi na trawie, prawda? – Zerknęła w kierunku leżaka, po czym skierowała wzrok na twarz Wojtka. – Ale przepraszam pana bardzo, że tak czy owak stałam się nie chcący przyczyną pańskiego upadku. Dobrze, że ma pan

lekkie adidasy, a nie na przykład ciężkie wojskowe buty, bo wówczas moje nogi byłyby połamane... – Spojrzała na obuwie Wojtka.

Po chwili bez zapowiedzi i zupełnie niespeszona zaczęła z niego ściągać źdźbła trawy. Kiedy dotknęła dłonią jego gołego przedramienia, drgnął, przymknął oczy, a po chwili otworzył je i uważnie wpatrzył się w jej twarz. Dostrzegł, że ma piękne migdałowe, błękitnozielone oczy.

Uśmiechała się miło.

– A skąd pani... się tutaj... wzięła...? – spytał Wojtek na raty, nie mogąc oderwać od niej wzroku. Jej dotknięcie spowodowało, że przed chwilą poczuł gęsią skórkę.

 

Przypadkowe spotkanie z Joanną skończy się nieoczekiwanym impulsem do umówienia się „za rok”. Jednak żadne z nich nawet w najśmielszych snach nie spodziewa się, że zaplanowana z olbrzymim wyprzedzeniem randka ma szansę przerodzić się w wspólny, półroczny rejs… Niestety coś przerwie Joannie tę eskapadę zaraz po odcumowaniu w Gdyni, ale ostatecznie dołączy do jachtu w Palermo. Podczas rejsu okaże się, że łączy ich nie tylko pasja do wody i dalekich podróży. Ich wzajemna fascynacja będzie się pogłębiać z każdym wspólnie spędzonym dniem. Jednak po upojnym miesiącu los zmusi Joannę do przerwania podróży. Czy znajomość Joanny i Wojciecha okaże się prawdziwą miłością, która przetrwa czas rozłąki? Czy zew wolności, który Wojtek nosi w sobie nie zaprzepaści szansy na wspólne szczęście?

Informacje o produkcie

EAN 9788381772907
Gatunek Literatura obyczajowa
Autor Roma J. Fiszer
Długość 9h 31min
Wydawnictwo Wydawnictwo Edipresse
Data wydania 6 mar 2020