Królewski skarb

Kto odnajdzie klejnoty koronacyjne?
Sensacyjna opowieść, która wzbudzi dreszczyk emocji i rozbawi każdego czytelnika.
Autor: Jacek Dubois
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 304
Kategorie: Dla dzieci
Cena:

Normalna cena: 34,90 zł 35% TANIEJ

Special Price 22,69 zł

Darmowa dostawa przy zamówieniu powyżej 200zł

Opis produktu

Helena Boner wie jedno – za wszelką cenę musi wyplątać swojego tatę z międzynarodowej afery kryminalnej, w którą został przez przypadek zamieszany. Przecież to oczywiste, że jej ojciec jest niewinny, a oskarżenia zostały wyssane z palca, tylko jak tego dowieść? Nie jest to łatwe, kiedy ma się 10 lat i ograniczone możliwości... Jednak kiedy z pomocą przyjdą nieocenieni bracia, oddany przyjaciel i … duch lustra – sprawa nie wydaje się już tak beznadziejna.


Niektórzy wyobrażają sobie adwokata jako starszego, nobliwego Pana otoczonego nimbem intelektu, nieprzystępnego i nad wyraz poważnego, inni jako młodego wilka palestry – wygadanego, przekonanego o własnej nieomylności i nieco cynicznego…


Jacek Dubois zadaje kłam tym stereotypom – no bo kto by się spodziewał, że wzięty pan adwokat może pisać książki dla dzieci? I to takie, w których wyobraźnia nie zna granic, a humor tryska z każdej ze stron?


Znany i ceniony w środowisku mecenas Dubois wydał właśnie kolejną powieścią detektywistyczną dla dzieci i młodzieży. Jak sam twierdzi pisanie to jego pasja i odskocznia od poważnej i stresującej profesji. Królewski skarb to propozycja dla starszaków wieku 9-12 lat, ale bawić się przy niej będą i młodsi i starsi. Szalone przygody młodych detektywów wciągają bez reszty, a częste wybuchy śmiechu mogą przyprawić o ból brzucha.


Fabuła powieści jest iście sensacyjna – oto z warszawskiej wystawy giną wypożyczone przez Królową Brytyjską klejnoty koronacyjne. Trop prowadzi do znanego warszawskiego adwokata, którego policja podejrzewa o współudział i ukrywanie łupu. Dziesięcioletnia córka mecenasa nie wierzy w winę ojca i postanawia rozwikłać zagadkę i tym samym dowieść niewinności taty.


Jednak po drodze musi najpierw zgłębić tajemnicę dziwnego zachowania klientów pana mecenasa, którzy najwyraźniej postanowili wszyscy naraz oszaleć. Wbiegają bowiem do gabinetu adwokata w totalnym amoku, krzycząc i opowiadając niestworzone historie, po czym rezygnują z jego usług, przyznając się do winy. To oczywiście niesie ze sobą ryzyko bankructwa kancelarii, a do tego Helena i jej bracia Tadzik i Staś nie mogą dopuścić.


Wyjaśnienie zaskakującego zachowania klientów ojca będzie tyleż trudne, co zadziwiające… W windzie biurowca, w którym mieści się kancelaria dzieci odkryją niezwykłą istotę zamieszkującą lustro, będącą sprawcą całego zamieszania.


Gdy obraz hipopotama zniknął, dostrzegłam na lustrze małe zgrubienie, jakby coś poruszało się po jego tafli. Wyciągnęłam przed siebie rękę, złapałam za to coś i szarpnęłam. To, co złapałam, nie chciało się dać oderwać od szyby, ale w końcu udało mi się. Trzymałam jasnoszarą masę przypomi- nającą nieco rozwodnionego żelka z dwoma szeroko otwartymi ze strachu oczami. To coś przelewało mi się przez palce jak galareta. Nie wytrzymałam i zaczęłam z przerażenia krzyczeć. Staś z Tadzikiem nie pozostali w tyle i też zaczęli się drzeć wniebogłosy. To, co miałam w ręku, było tak samo przestraszone i krzyczało równie głośno. W końcu udało się nam wszystkim uspokoić i zamilkliśmy. W windzie zapanowała niezręczna cisza.


– Kim jesteś? – spytałam mazistą galaretę na moim ręku.


Maź przez chwilę milczała, zastanawiając się pewnie, co robić, po czym odpowiedziała:


– Jestem duchem lustra. Wypuść mnie, proszę.


Duszek okazuje się przyjazną i bardzo znudzoną istotą, która z radością zaprzyjaźnia się z dziećmi i ofiarowuje im swoją pomoc. Wielokrotnie wyciągnie je z prawdziwych tarapatów, a dzięki jego zdolnościom naśladowania wszystkich i wszystkiego pozornie niemożliwe do wykonania zadania staną się banalnie proste. Wyposażeni w tak niezwykłego sprzymierzeńca i własną przenikliwość młodzi detektywi starają się rozwikłać zagadkę zaginionych klejnotów. Niezwykle przydatna okaże się też znajomość prawniczych zwyczajów i kruczków prawnych, które Hela zgłębiła słuchając uważnie opowieści swego taty.


Pewnie się dziwicie, w jaki sposób dałam sobie tak dobrze radę i skąd wiem tyle o przesłuchaniach. Przypomnę wam, jestem córką adwokata, a adwokaci żyją z tego, że potrafią przesłuchiwać świadków. Mój tata często mówi o pracy, a ja go lubię słuchać i dużo się od niego nauczyłam. Kiedyś siedziałam, jak rozmawiał przez telefon, instruował swojego klienta, jak przetrwać przesłuchanie, a ja słuchałam i wszystkie te rady zapamiętałam.


– Pamiętaj, nie możesz kłamać – instruował wtedy tata klienta. – Pamiętaj, że za składanie fałszywych zeznań możesz trafić do więzienia. Jednak pamiętaj, że pomiędzy kłamstwem a niewypaplaniem wszystkiego jest olbrzymia różnica. Obowiązkiem świadka jest odpowiadanie na pytania, zatem najpierw wysłuchaj uważnie pytania, potem pomyśl, a dopiero odpowiedz na nie. W ten sposób nie naopowiadasz bzdur, których będziesz żałował.


Skorzystałam z rad taty, powiedziałam prawdę, ocaliłam tajemnicę ducha i po przesłuchaniu nie żałowałam żadnego słowa.


Dzieci wyruszają tropem złodziei klejnotów, jednak kiedy okazuje się, że za ich odnalezienie została ustanowiona przez królową wysoka nagroda, lista chętnych do rozwiązania zagadki szybko się powiększa. Sytuacja zaczyna być niebezpieczna, a dociekliwe dzieci imają się czasem ryzykownych metod pozyskiwania informacji: wyprawa do kryjówki rabusia, podejrzanego baru czy korzystanie z pomocy byłego klienta pana adwokata to tylko część z ich niestandardowych pomysłów. Jedno jest pewne – te dzieciaki nie cofną się przed niczym, aby ocalić dobre imię ojca …


 – Ale tata nigdy by nie zabrał niczego, co nie należy do niego – zaprotestowałam. – Nie mamy tych klejnotów. On ich nie znalazł.


– Wiem, że znalazł. – Pan Rybka był uparty. – Co najwyżej wam o tym nie powiedział. Jestem pewien, że przewrócił biuro do góry nogami. Musiał je znaleźć, czyli są u waszego ojca. Wyciągnę z niego, gdzie je ukrył.


Zaczęłam cała trząść się ze strachu i płakać. Zdałam sobie sprawę, że kiedy ktoś popadnie w obłęd, to nie jest w stanie przyjąć żadnych racjonalnych argumentów. Nie mieliśmy szans go przekonać, że ani my ani tata nie wiemy, gdzie są klejnoty.


– Zmuszę waszego tatę, żeby powiedział, gdzie je ukrył. – powtórzył. – Przekonamy się, co jest dla niego cenniejsze: życie własnych dzieci czy kamienie. Zadzwonię do niego i powiem, że jeśli w ciągu godziny nie przywiezie klejnotów, to obetnę palec któremuś z was i będę tak obcinał co kwadrans aż do skutku. – Pan Rybka sięgnął do kieszeni, z której wyjął sprężynowy nóż.


Zaczyna się zabawa w „kto pierwszy, ten lepszy” – kto wyjdzie z niej zwycięsko? Rabusie, policja, agenci Scotland Yardu czy rezolutni mali detektywi?


Jedno jest pewne – napięcie gwarantowane do ostatnich kart książki!


Informacje o produkcie

EAN 9788381640060
Gatunek dla dzieci, sensacja, przygody
Format oprawy 165 x 215 mm
Wydawnictwo Edipresse Książki
Liczba stron 304
Autor Jacek Dubois
Data wydania 27 lut 2019