Joga. Magazyn Dobrej Energii 03/2019

O jodze praktycznie i teoretycznie. Zestawy asan, porady, sylwetki joginów oraz teksty z filozofii i historii jogi. A oprócz tego medytacja, slowlife, zdrowa kuchnia, terapie naturalne i najlepsze sposoby na stres.
Cena:

Normalna cena: 15,99 zł 88% TANIEJ

Special Price 1,99 zł

Darmowa dostawa przy zamówieniu powyżej 200zł

Opis produktu

„Dzisiejsza młodzież nie ma autorytetów” – mawiała moja babcia. Dla niej autorytetem był papież, Lech Wałęsa i Burda (babcia była krawcową, a przywożone z Zachodu żurnale z wykrojami traktowała z wielką czcią). Zastanawiałam się wtedy, dlaczego ma pretensje do młodzieży, a nie do tych autorytetów. Młodzież naprawdę nie miała wtedy z czego wybierać. Teraz jest zupełnie inaczej: autorytetów są tłumy. Piszą książki, prowadzą warsztaty, tutoriale na YouTubie i webinary. Uczą konkretnych umiejętności albo życia w ogóle. Jeśli ktoś potrzebuje autorytetu, to na pewno go znajdzie. Podobnie jest z nauczycielami jogi. Kiedyś w Polsce był jeden. Sławomir Bubicz, uczeń B.K.S. Iyengara i tłumacz jego książek. Teraz nauczycieli jest mnóstwo – mamy z czego wybierać. Tylko czy musimy? Czy nie wystarczy nam nasz wewnętrzny nauczyciel? O to właśnie pytamy Sławomira Bubicza, który zgodził się na szczerą rozmowę z Magdą Chmielewską (str. 19). Przeczytałam ten wywiad z wielką przyjemnością. Podobnie jak tekst Darii Dziewięckiej, która w „Alei Gwiazd” (str. 15) pisze o współczesnych jogowych autorytetach. Niektórzy z nich zawiedli nasze zaufanie, a nawet trafili przed sąd, na przykład za molestowanie seksualne. Czy takie historie powinny odebrać nam wiarę we wszystkie autorytety? A może jednak wina jest po naszej stronie, jak sugerowała moja babcia. My nie chcemy autorytetów. Nie jesteśmy gotowi na nauczyciela, bo nie jesteśmy gotowi być uczniem? O tym też wspomina Sławomir Bubicz, a także Maciej Wielobób w tekście „Relacja nauczyciel–uczeń” (str. 46). Jeśli po takiej dawce czytania zapragniesz trochę aktywności, zajrzyj do „Zestawu asan” (str. 32). Dorota Kobos przygotowała coś na podniesienie energii. Praktykę możesz zakończyć pranajamą (str. 30), proponowaną przez Kasię Bem. A potem… zastanów się, który przepis na truskawki Ewy Ługowskiej, autorki bloga Misa Mocy, zrobisz jako pierwszy (str. 66). Marzyłoby mi się, żeby najnowsza Joga stała się dla ciebie niczym Burda dla mojej babci. Zajęła ważne miejsce w twoim życiu. Pamiętam jednak, że piąta jama to aparigraha – nieprzywiązywanie się. Pisze o niej Patandżali w Jogasutrach, a ja w tekście „Joga daje wolność” (str. 42). Nie wszystko od nas zależy, nie ma co przywiązywać się do efektów swojej pracy. Lepiej robić to, co się robi, najlepiej, jak się potrafifi, a rezultat… zobaczymy ;-).

Namaste

Agnieszka Passendorfer

Redaktor naczelna

Informacje o produkcie

Data wydania 16 maj 2019
Wydawnictwo Wydawnictwo Edipresse
Wersja drukowana
Spis treści Pobierz