Anka i piekło szcześcia

Czasami trzeba zaznać piekła aby docenić niebo, które się posiada…
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 320
Kategorie: Obyczajowe
Cena:

Normalna cena: 39,90 zł 35% TANIEJ

Special Price 25,94 zł

Darmowa dostawa przy zamówieniu powyżej 200zł

Opis produktu

Pamiętacie sympatyczną, acz nieco naiwną Ankę? Właśnie powraca, by stawić czoła problemom, w które niestety sama się wplątała. Ekscytująca znajomość z atrakcyjnym Arturem przeradza się w koszmar. Na dodatek w domu pojawia wnuczka i świat młodych rodziców oraz dziadków staje na głowie, w pracy szaleje szefowa Marlena, a zaciągnięte kredyty nie chcą się same spłacać... Czy Anka udźwignie swoje piekło szczęścia?


Nina Majewska-Brown swoje książki pisze głównie dla kobiet stawiając sobie za cel by dać im chwilę wytchnienia i pokazać, że nawet w najczarniejszych chwilach można próbować dostrzec światełko w tunelu. Całość ubiera w niezwykle barwny i żywy język z domieszką humoru i ironii. Jej wierne Czytelniczki nie zawiodą się również tym razem.  Historia Anki jest przerażająco prawdziwa i z pewnością wywoła lawinę emocji u czytających…


Po początkowej fascynacji i naiwnym zauroczeniu Anka zaczyna dostrzegać ciemne strony charakteru swojego kochanka. Mężczyzna staje się coraz bardziej natarczywy i roszczeniowy. Domaga się, aby opuściła męża i zamieszkała z nim. Kobieta szybko odkrywa, że po motylach w jej brzuchu nie pozostał nawet najmniejszy ślad i nie zamierza wiązać się z nieobliczalnym mężczyzną. Jednak wszystkie próby odcięcia się od niego kończą się niepowodzeniem.


Kiedy pewnego upalnego dnia czarujący Artur zjawia się przed jej biurowcem i oznajmia, że właśnie rzucił dla niej wszystko i przeprowadza się, aby z nią być, Anka zdaje sobie sprawę, jak bardzo skomplikowała sobie życie. Na domiar złego odkrywa, że wcale nie chce rezygnować tego, co ma i co budowała przez lata.


– I wreszcie skończmy z tym udawaniem. O niczym innym nie marzę. Jak długo można odchodzić od męża? Tylko nie mów, że Aneta zaraz będzie rodzić i nie możesz jej zostawić.


– Ale to prawda.
– A co z nami?
– Dobrze jest, jak jest. – Spoglądam na niego uważnie, nie rozumiejąc, co sprawiło, że kilka miesięcy temu tak mnie ujął i w sobie rozkochał. Najchętniej cofnęłabym czas, nie zakładała konta na portalu randkowym i wreszcie nie pożyczała tak dużych pieniędzy, żeby go wyciągnąć z życiowych tarapatów. Ale stało się inaczej. Nie dość, że się w nim zadurzyłam, to pozwoliłam sobie na długotrwały romans i bardzo satysfakcjonujący, choć okazjonalny seks. Jak idiotka poszukiwałam dowartościowania, a znalazłam wielki problem, którego nie dało się ani pozbyć, ani rozwiązać, który w dodatku o poranku zmaterializował się tuż pod drzwiami firmy. Tego mi jeszcze tylko brakowało, żeby któraś z wścibskich koleżanek nas dojrzała. Niespodziewanie uświadamiam sobie, że moje myśli zaczynają się i kończą na nim, ale zamiast jak dawniej na niego czekać, teraz spanikowana zastanawiam się, jak mu umknąć.


– Tobie jest dobrze, bo grasz na dwa fronty, ale nie mnie! Czekam na ciebie tyle miesięcy i tylko to trzyma mnie przy życiu, a ty się mną bawisz!


Między Anką i Arturem rozpoczyna się niebezpieczna rozgrywka. Mężczyzna zaczyna nękać swoją wybrankę smsami i telefonami na zmianę to z wyznaniami miłosnymi, to z pogróżkami. Kiedy okazuje się, że Anka nie zamierza spełnić jego oczekiwań, zaczyna ją szantażować i wyłudzać coraz większe sumy pieniędzy. Kobieta zdaje sobie sprawę, że ma do czynienia z niebezpiecznym stalkerem i czuje się coraz bardziej osaczona. Najgorsza jest dla niej świadomość, że nie ma do kogo zwrócić się o pomoc – popełniając głupi błąd skazała się bowiem na osamotnienie.


Nie potrafi zdecydować się na wyznanie prawdy mężowi – paraliżuje ją wstyd i strach przed utratą dotychczasowego życia, które niespodziewanie dla niej samej wydaje się teraz cudowną idyllą.


Próbuje uciec w pracę i opiekę nad malutką wnuczką, jednak nie jest to proste. Artur zdaje się śledzić każdy jej krok i osacza ją coraz bardziej. Próbuje zniszczyć życie kobiety, która go odrzuciła na wszystkich płaszczyznach – zatrudnia się w firmie Anki i stara się omotać jej szefową. Posuwa się nawet do tego, że zaprzyjaźnia się z niczego niepodejrzewającym mężem Anki – Maciejem. Kiedy pewnego dnia wprasza się do ich domu na grilla i bawi się przerażeniem swojej kochanki, Anna rozumie, że musi zakończyć tę chorą sytuację, nawet za cenę własnej godności i życiowej wygody.


Na Artura działam jak płachta na byka. Im bardziej milczę, w tym większą furię on wpada.


– Słyszysz! Przynieś kasę! Nie dam się tak traktować.


Zbieram się w sobie i na tyle, na ile mogę się opanować, przestaję się trząść i głęboko zasysam powietrze po to, żeby wreszcie się wydrzeć.


– Odpierdol się ode mnie!
– Coś ty powiedziała?
– Nie rozumiesz? Odpierdol się!
– Nie mówisz poważnie!
– Bardzo poważnie! Masz zniknąć z mojego życia!
– Dowcipna jesteś – mówi ironicznie i odsuwa się, żeby założyć ręce na piersi i przyjrzeć mi się dokładnie, po czym gwałtownie zbliża się do szyby, tak że widzę każdy por na jego zjaranej słońcem twarzy. Gdy krzyczy, mogę obejrzeć jego migdałki i przekonać się, że nie ma dolnej szóstki i siódemki po prawej stronie, a poczerniała ósemka też kwalifikuje się do wyrwania.


 – Idiotka!

– Jestem idiotką, że się z tobą zadałam.

– Jesteś idiotką, że nie chciałaś odejść od męża. Po co obiecywałaś mi to wszystko?

– Niczego ci nie obiecywałam!
– Bawiłaś się mną! I co, sprawiło ci to przyjemność?

 – Przestań!
– Znam takie jak ty! I nie pozwolę się tak traktować! Zapłacisz mi za wszystko! Rozumiesz?


Ponownie wpatruję się w licznik, usiłując nie słuchać dochodzących zza szyby wrzasków.
– Zniszczę cię!
Przebiegają mnie ciarki i moje ciało na powrót zaczyna wpadać w rezonans jego złości.
– Zniszczę cię w pracy! – I znowu łupnięcie pięścią w okno, i ponownie jego twarz rozkleja się na szybie.
– Odejdź. – Krztuszę się łzami, które tak bardzo chcą wypłynąć, a które tak rozpaczliwie usiłuję powstrzymać.


– Zniszczę cię w domu! Nie będziesz miała nic! Rodziny, przyjaciół, już nie żyjesz! Rozumiesz? Chyba że będziesz grała na moich zasadach.


Czy Ance uda się wyplątać z życiowego impasu? Czy straci wszystko, co dopiero teraz zaczęła tak naprawdę doceniać?


Informacje o produkcie

EAN 9788381177498
Gatunek Literatura obyczajowa
Format oprawy 135 x 215 mm
Wydawnictwo Edipresse Książki
Liczba stron 320
Autor Nina Majewska-Brown
Data wydania 16 sty 2019