Ilość produktów: 0

Wartość: 0.00zł

Moje muzy, moje życie bez retuszu i tajemnic...
 

    Artysta, fotografik, malarz i showman Sebasstian Skalski nazywa się: „ALMODÓVAREM
FOTOGRAFII”
bo słynie ze zdjęć kobiet. Podobnie jak hiszpański reżyser Pedro Almodóvar, potrafi wydobyć z portretowanych kobiet piękno, erotyzm i tragizm. Kobietom poświęcił najwięcej swoich wystaw, książek, albumów, piosenek i płyt.



 

Moje muzy, moje życie bez retuszu i tajemnic… to książka wyjątkowa, szczera, pełna niezwykłych fotografii, prawdziwych historii i anegdot. To opowieść o artyście, którego dzieła fascynują i szokują jak i ich autor. Przede wszystkim jest to książka o relacjach mistrza z muzami… wyjątkowymi, popularnymi i legendarnymi kobietami XXI wieku ukazanymi bez retuszu i tajemnic…!

 

 

 

 

 

Przeczytaj fragment książki:

Wernisaż moich muz!

                                                                                                                   Żeby pięknie kogoś sportretować,
                                                                                                                   trzeba siebie pięknie widzieć.
                                                                                                                   Trzeba lubić siebie,
                                                                                                                    trzeba lubić ludzi, po prostu…
                                                                                                                    „Pewny rodzaj magii”

Przygotowując się do pracy nad książką, zastanawiałem się, jak ta książka będzie wyglądała, ile będzie fotografii, o czym będą komentarze i anegdoty, ile będzie miała stron…
    Jest sobota, godzina 10 rano, wypijam szklankę wody z cytryną, włączam expresik, robię kawkę, siadam przy biureczku, włączam płyty Grace Jones „Disco” i zaczynam wybierać z negatywów i dysków zdjęcia, ulubione portrety Muz, ważne dla mnie zdjęcia prywatne. Z pamięci i notatek spisuję fakty, anegdoty i komentarze…
    Kobiety w życiu i w mojej sztuce były i są obecne od samego początku. To właśnie one w dużym stopniu kształtowy moje spojrzenie i wrażliwość jako człowieka i artysty, mężczyźni byli później. Pierwsza była i jest moja mama Jadwiga Skalska. Następna kobieta to moja ciocia i przyjaciółka Ela. Potem była KORA. Dokładnie dwadzieścia lat temu w rodzinnej Łodzi sportretowałem pierwszą moją gwiazdę – Muzę Anję Orthodox z zespołu Closterkeller. Następnie już w Warszawie pozowały: Izabela Trojanowska, Beata Tyszkiewicz, Irena Jarocka, Gabriela Kownacka, Justyna Steczkowska (w Sopocie), Renata Przemyk (w Krakowie), Maria Szabłowska, Joanna Senyszyn, Irena Santor, Jolanta Kwaśniewska, Anna Maria Jopek, Magda Gessler, Kayah, moja ulubiona malarka Hanna Bakuła, a ostatnio nowe Muzy, m.in. DJ Wika. Znaczą część książki poświęciłem mojej czołowej Muzie i mentorce… aktorce i pieśniarce Ewie Błaszczyk, którą poznałem w 1999 roku. Byłem i jestem obecny prywatnie i zawodowo przy sukcesach i tragediach tej wyjątkowej kobiety i artystki. Niezwykle trudno mi było wspominać i wybierać fotografie rodzinne Ewy z bliźniaczkami, Olą i Manią, z mężem Jackiem Janczarskim... Cudowny klimat sportretowany na tych zdjęciach nie zapowiadał przecież strasznych wydarzeń, których i ja byłem świadkiem... Na stronach niniejszej książki opisuję moje życie z Ewą Błaszczyk, które jest intensywne, ale o podobnej wrażliwości, bo oboje jesteśmy zodiakalnymi Wagami (Ewa z 15, a ja z 16 października). W sumie w książce goszczę blisko pięćdziesiąt fantastycznych moich Muz.
    Fotograf musi być jak lekarz. Musi umieć podejść do modela i sprawić, że ten poczuje się dobrze, bo w portrecie fotograficznym najważniejsze są emocje, oświetlenie, pozy, ustawanie i cel, jaki chce się osiągnąć. Zdarza się, że na sesję przychodzi osoba spięta, niezdająca sobie sprawy ze swoich walorów. W ciągu kilku godzin, kiedy jest malowana, czesana, ubierana, rozmawiamy i po pewnym czasie ona zaczyna na siebie inaczej patrzeć. Nagle przestaje się bać i wstydzić obiektywu, bo czuje się wyjątkowa. Coś niesamowitego. Potem słyszę od wielu osób, że wyleczyły się z kompleksów! Generalnie chodzi o to, by uchwycić wzniosły moment, sztuka ma przepełniać powietrze. To ma zawsze kojarzyć się z przyjęciem, kawką z pysznym ciastkiem, szampanem z wesołymi bąbelkami, czymś bardzo przyjemnym i dostojnym. Portret to wielka sztuka, o której stanowi wrażliwość, zmysł obserwacji i talent artysty, dlatego często powtarzam, że musi być zauroczenie, chemia, FOTO-ROMANS między mistrzem a Muzą – pewny rodzaj magii! Zawsze interesował mnie portret, zbliżenie, człowiek, którego miejsce w moim życiu i w mojej sztuce jest na pierwszym planie!
    Mam zasadę, zawsze jestem sobą i angażuję się maksymalnie w to, co robię. Żeby zrobić naprawdę fotograficzne dzieła sztuki, muszę w to wejść, stać się częścią tego wydarzenia, ale i Muza musi wrzucić na luz – psychicznie i fizycznie się odsłonić. Mam świetną intuicję, jestem artystą psychologiem, umiem obserwować drobiazgi, to coś, co jest głęboko w środku. Gdy biorę aparat do ręki, zaczynam sesję, wykorzystuję różne triki, żeby coś wyjątkowego rozbudzić. Moje portrety są prawdziwe, bo i ja taki jestem i tak czytam ludzi. Płeć, wiek, uroda, status społeczny nie mają znaczenia. Gdy zgłasza się do mnie kobieta czy mężczyzna z prośbą o wykonanie na płótnie ich fotograficznego portretu, płacą za nieśmiertelność... Pozując, pragną zatrzymać czas, świetnie się bawić, utrwalić emocje na zawsze…
    Włączyłem do książki portrety Muz, które gościłem przed obiektywem w bardzo różnych momentach i miejscach mojego i ich życia. To zdjęcia, które powstały na potrzeby okładek i promocji płyt, publikacji prasowych, spektakli i plakatów, a także do prywatnych kolekcji. Znaczną część książki stanowią portrety z sesji do dwóch edycji mojego albumu „Apetyt na kobiety – 100 wyjątkowych kobiet XXI wieku”, portrety z kalendarza charytatywnego „Zodiacus”. Z ostatnich prac to reprodukcje moich portretów Muz na płótnach w stylu pop-art, z których jestem szczególnie dumny, a i ich bohaterki je lubią.
    Pragnę zabawy i nowości. Zarządzam organizację nowych sesji w Studiu Bakarum i na sprzęcie użyczonym przez przyjaciół z salonu Proclub w Warszawie, wspólnie z fantastycznym zespołem stylistów portretuję moje nowe Muzy, jak również Muzy, które znam nawet czterdzieści lat. Pierwsze zjawiły się moja mama i ciocia Ela, potem DJ Wika, Joanna Senyszyn, a także pierwsza moja Muza gwiazda Anja Orthodox. Życie bosskie jest!
    Marzę, by z wybranych przeze mnie osobiście prac wyłonił się obraz człowieka z pogranicza rzeczywistości i magii, ale bliskiego i prawdziwego.
    Zapraszam do mojego świata…
    Zapraszam na wyjątkowy w swoim rodzaju wernisaż moich Muz…

  • ISBN: 9788379454587
  • Format: 16,5 x 21,5 cm
  • Liczba stron: 336
  • Oprawa: twarda
  • Cena: 49,90
  • Koszt przesyłki: 9 zł
  • Data premiery: 12.10.2016
  • Autor: Sebasstian Skalski
  • Wydawnictwo: Edipresse
cena: 49.90zł
Niedostępny jak zamówić?

Brak produktów